Dzisiaj znów oglądaliśmy z mężusiem zdjęcia i filmy z badań USG 3D/4D naszego maleństwa… Ja robię to bardzo często. Właściwie mogłabym oglądać to bez przerwy, ciągle, na okrągło. Tak bardzo wzrusza mnie widok mojego słodkiego dzidziusia…
A najfajniej jest, gdy oglądam film – albo z pierwszego USG 3D Wrocław, albo z drugiego – i w tym czasie czuję ruchy małego. Teraz już kopie całkiem mocno, zupełnie jak mały piłkarz, czasem nawet to trochę boli. No w każdym razie, kiedy oglądam pamiątkę z USG, a mały szarżuje w moim brzuchu, czuję się niesamowicie – bo jednocześnie widzę go i czuję… To naprawdę przecudowne uczucie, wprost nie do opisania…
A już całkiem najfajniej jest wtedy, gdy oglądamy firmy i zdjęcia razem z mężusiem, a on głaszcze mnie czule po brzuszku i takim śmiesznym, trochę słodkim głosem mówi do niego, starając się poczuć przez skórę kopniaki i ruchy maluszka. Ach… Już niedługo nasza mała fasolka będzie razem z nami, tuż obok, i pewnie zanim się obejrzymy, będziemy oglądać pamiątkę z USG 3D/4D we trójkę… Ciekawe, czy małemu się spodoba, gdy będzie większy.
